By deejay2003

Electro-Freestyle,Breakdance, hip-hop, miami bass, oldschool & newstyle, electric boogie


You are not connected. Please login or register

Ogólnie o kulturze hip-hop, jako o wszystkich elementach!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Nilaya


MusicOn_MoD
MusicOn_MoD
B.boying jest nierozerwalną częścią tej kultury i jeśli ktoś wyobraża sobie ją bez tancerzy, to tak, jakby chciał robić techno na fujarce. Każdy tak myślący człowiek, cofa się w rozwoju, tworząc na podstawie własnego "widzimisię" coś, czego nie należy mylić z terminem HH. Wielu raperów tworzy takie "kultury", tak je nazywając, tymczasem okazuje się, że ich hiphop, to po prostu jedynie własne podwórko, ziomale itd. Co za fatalne ograniczenie, to jest jakaś pomyłka... Sądzą, że wiedzą już wszystko na ten temat, krzyczą, że robią prawdziwy hiphop! Podejrzewam, że mają na myśli rap... Dziwne, im dłużej rozmawiam z ludźmi, tym bardziej wydaje mi się, że wiem tak mało, u niektórych jednak jest odwrotnie. To, że ktoś używa rymów, nie czyni go wcale hiphopowcem w prawdziwym tego słowa znaczeniu, jeśli w dupie ma tancerzy (nie wie nawet o co tak naprawdę w b.boyingu chodzi), jedyne wrzuty jakie zna, to napisy na własnej klatce schodowej(nie potrafi odróżnić srebra od taga), a o turntabliźmie wie tylko tyle, że robi się to na gramofonach... Robisz hiphop wspierając całą tą kulturę, darząc szacunkiem innych, współtworzących ją i pokazując, że zależy ci na rozwoju każdego jej elementu, a nie mówiąc tylko: graffiti i break dance są spoko!
Jeśli rymują wyłącznie o monotonii szarych bloków, to jest to tylko robienie rapu, być może bardzo dobrego, jednak nie nazywajcie tego hiphopem. Dla mnie hiphop to mc's, dj's, tancerze i graffiti, a nie np.: gołe dupy i pieniądze w clipach. Wiem, że idzie za tym miliony zajaranych małolatów, wykrzyczany tłum, gotowy przyjąć wszystko co mu zaoferują i akceptować to jako tą kulturę ale niezależnie od tego co mówią, prawda jest inna.

Breakdancing jest nierozłącznym elementem tej kultury czy tego chcę czy nie. No właśnie, bywają momenty, kiedy grubo zastanawiam się czy chcę być z tym identyfikowany. Oczywiście droczę się i naturalnie chcę lecz jeśli ma to być "ten hiphop", to ja podziękuję... Nie chcę brać udziału w tworzeniu czegoś, gdzie na każdym kroku spotykam się z ignorancją i brakiem szacunku. Często tacy jak my (bboys i bgirls) traktowani jesteśmy jako "dopełniacz do imprezy" i pomimo, że zdążyłam się przyzwyczaić, zawsze mnie to wkurwia. Wieczne problemy z przebieralniami, wejściówkami, miejscem, podłożem do tańczenia itd. Po prostu zapraszają nas i to koniec dobrego, dalej już martwcie się sami. Ludzie! W ten sposób pokazujecie, że macie w dupie nie tylko tancerzy i cały b.boying ale całą kulturę hiphop! Tak samo jak dobry koncert potrzebuje dobrego akustyka, tak samo dobre tańczenie wymaga spełnienia kilku warunków.
Śmieszy mnie, kiedy obgadujecie tancerzy, którzy tańczą w disco-polo(oni też mnie śmiesząSmile)), nie zastanowiliście się kiedyś dlaczego tak się dzieje? Dlaczego robią takie rzeczy? Czy ktoś z prawdziwych "hiphopowców" zaprosił kiedykolwiek b.boy'ów do teledysku, przyzwoicie zapłacił im za ich robotę? Prawda jest taka, że większość niestety nie i być może to jest właśnie jeden z powodów tak małego przywiązania tych tancerzy do hiphopu? Jeśli będziecie spychać ich na ostatnią pozycję, mówiąc "chłopaki pokręcą się i ok!", oni będą się coraz bardziej odsuwać od tych "hiphopowych" imprez, uciekając gdzie indziej, tam, gdzie biorą ich "na poważnie"(co niestety nie zawsze ma związek z tematem hh). Wymagam szacunku jako b.girl, tak samo jak ja go okazuję innym, nie chcę aby traktowano mnie z przymrużeniem oka! Jestem jednym z ludzi, którzy tworzą tą kulturę i chcę aby ktoś, kto mówi, że robi hiphop, traktował mój wkład w to na równi z innymi elementami. Nie mc's są najważniejsi, bo z nich jest kasa, ważne jest wszystko związane z tym tematem, jeśli jeszcze tego nie załapałeś/aś, to nie wiesz co to prawdziwy hiphop. Myśląc tak wspieracie tylko raperów i ich DJ'ów, to wszystko.

Zatwardziali hiphopowcy oburzali się, kiedy tańczyłem do funk muzy pytając, dlaczego nie polski hiphop. Odpowiedź jest prosta, te kawałki były robione z myślą o mnie, tancerzu, polskie numery, to często nawijanie, nie mające nic wspólnego z prawdziwymi korzeniami, funk zaś to zdecydowanie korzenie tej kultury. Jest niestety tak, jak mówi Krs One: "Wielkie hiphopowe głowy, nie doceniają wagi b.boyingu, często nie rozumiejąc jak wiele mu zawdzięczają". W czasach, kiedy hiphop był tylko SUBkulturą, tancerzy break dance w Stanach znali wszyscy(z ulicy, z telewizji...), wiedzieli dokładnie z czym się to je, nikt nie zdawał sobie natomiast sprawy, co to jest MC. To właśnie tancerze zabierani na pierwsze koncerty z powodu "atrakcyjności" swych występów przyczynili się do spopularyzowania na taką skalę sztuki rapu. To była pełna współpraca wszystkich elementów. Chciałbym widzieć więcej najlepszych dj, najlepszych mc, b.boys i writer'ów robiących coś razem, bo to jest prawdziwy hiphop. Od zawsze dj'e grali muzykę do której tańczyli b.boys i rymowali mc's, wszystko pokryte było graffiti, nie chcę, aby nagle ktoś zaczął tak nazywać coś zupełnie innego.

Każdy dzieciak w Polsce wie z czego składa się hiphop. Chcecie robić prawdziwy hiphop? Angażujcie swoje dupska w każdy jego element, nie musicie tańczyć break dance, wystarczy, że popatrzycie przez chwilę jak chłopaki machają i klepniecie kilka razy brawo. Uwierzcie mi, nic Wam się nie stanie, a dla nas, tancerzy, to najbardziej trafny sposób okazywania szacunku!!!!! 100% PRAWDY

za pomoc w tym artykule dziekuje bboyowi Arturowi - pozdro dla Ciebie!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach